wszystkie
kosy
już
odleciały
gwiżdże
wiatr
bezlistne
drzewa
kiedy otrząsam
się
z
zamyślenia
długi
dzień
w
strefie wojennej
krwistoczerwony
zachód
wszystkie
kosy
już
odleciały
gwiżdże
wiatr
bezlistne
drzewa
kiedy otrząsam
się
z
zamyślenia
długi
dzień
w
strefie wojennej
krwistoczerwony
zachód
letnia
noc
szukam
po omacku
drogi
do jej serca
zimny
ranek
martwe
ćmy na dnie
klosza
latarni
rzeka
jesienią
samotna
łza spływa
po
zwiędłej twarzy
letnie
popołudnie
dźwięk
starożytnych snów
z
fletni Pana
tylko
dusze
zostają
w ziemi
ciała
niebieskie
ostatni
klon
na
tej ulicy
ostatnia
jesień
zapominam
co
chciałem powiedzieć
wołanie
wilgi
pękają
tknięte
przez
duchy zmarłych dzieci
bańki
mydlane
portret
węglem
starego
mężczyzny
zimowy
świt
opiaty
dla wędrujących
maki
polne
obserwuję
shaker
barmana
pomieszane
życie
crex
crex
derkacz
woła
po
łacinie
Publikacja na platformie Substack
lata
posuchy
kościół
wyłania się
ze
zbiornika
próbuje
wejść
w
moją skórę
ciepły
wiatr
jakie
smutne
trawy
i kwiaty
rozłąka
ogród dzieciństwa
kiedy
rabarbar
był
słodki
topole
we wczesnym zmierzchu
białe
jak kość
chowamy
się
w
muszli koncertowej
szum
deszczu
szron
na polu
nadzieja
by wreszcie
zakwitnąć
wracamy
z
pogrzebu
wszyscy
oprócz mamy
tak
nieśmiertelna
jak
to tylko możliwe
kocanka polna
Publikacja na platformie Substack
wiosenny
deszcz
wsiąkam
w moją
Danae
kremowe
kwiaty
czarnego
bzu
syndrom
oszusta
słodki
zapach
pociętej
sosny
początek
wiosny
odejście
koleiny
polnej drogi
zamarznięte
lekko
i ciężko
motyl
osiada
na
granitowej płycie
molto
mesto
flecistka
bierze
głęboki
wdech
cmentarz
zimą
otulona
białym szalem
kobieta
w czerni
pierwsza
publikacja: Przekrój, zima 2023
umieranie
stary
pies uczy się
nowej
sztuki
pierwsza
publikacja: Przekrój, zima 2023
metamorfozy
naszej
miłości
dżem
z płatków róży
pierwsza
publikacja: Przekrój, zima 2023